KE szykuje radykalną regulację. Konfederacja: Eurokraci chcą inwigilować

Dodano:
Przewodnicząca Komisji Europejskiej, niemiecka polityk Ursula von der Leyen Źródło: PAP/EPA / RONALD WITTEK
Komisja Europejska szykuje kolejną bardzo daleko idącą regulację. Tym razem chce, by obywatele państw członkowskich potwierdzali swoją tożsamość, by korzystać z internetu.

Na razie państwa członkowskie dostaną w tym zakresie rekomendacjęunijną nieobowiązkową aplikację, jednak politycy Konfederacji ostrzegają, że mamy do czynienia z otwarciem furtki, bo w praktyce szybko okaże się, że regulacja z dobrowolnej stanie się przymusowa.

Unia Europejska wyeliminuje anonimowość w internecie?

W teorii przedsięwzięcie ma ograniczać się jedynie do funkcjonowania aplikacji weryfikującej wiek użytkownika w internecie.

W połowie kwietnia UE ogłosiła i udostępniła swoją aplikację, zapewniając, że chodzi o potwierdzenia daty urodzenia w zewnętrznych usługach (np. sklepach i stronach internetowych) bez faktycznego podawania dokumentów dostawcom.

Jak twierdzą, ma to działać na bazie otwartego oprogramowania wykorzystującego dowód osobisty lub paszport. Aplikacja skanuje dane wewnętrznie i nie przekazuje ich dostawcom, u których chcemy potwierdzić tożsamość. Zamiast tego oprogramowanie UE łączy się z systemami platformy i wysyła informację, czy korzystający spełnia określone wymogi pod względem wieku. Nie przekazuje przy tym rzeczywistego wieku, tożsamości oraz innych danych osobowych.

Usiądek ostrzega: Eurokraci chcą inwigilować

Przed nową inicjatywą Brukseli ostrzegają politycy Konfederacji. Paweł Usiądek zwraca uwagę, że państwa członkowskie mają do 31 grudnia 2026 roku wdrożyć systemy potwierdzania wieku – powiązane z europejskim cyfrowym portfelem tożsamości, który każdy kraj UE musi wdrożyć do końca tego samego roku.

"Eurokraci chcą, abyśmy zostawiali w sieci coraz więcej śladów, które ułatwią urzędnikom, służbom, ale także przestępcom tworzenia naszych profili. Coraz łatwiej będzie pozyskać informacje na temat tego, w jaki sposób i kiedy korzystamy z usług internetowych. To inwigilacja!" – pisze prawnik i działacz ugrupowania.

Usiądek wskazuje, że weryfikacja wieku jako rekomendacja o charakterze niewiążącym i dobrowolnym, "tylko dla pornografii i hazardu", to prawdopodobnie tylko pierwszy etap. "Australia zaczęła dokładnie tak samo w grudniu 2025. Cztery miesiące później rozszerzyła system na aplikacje szkolne, gry i monitory niemowlęce. Teraz otwiera infrastrukturę dla prywatnych firm" – podaje przykład.

"Za grosz nie ufam zapewnieniom Brukseli o prywatności i sprzeciwiam się budowaniu infrastruktury cyfrowej tożsamości i śledzenia. Prawo do anonimowości w sieci to element wolności – i nie oddamy go za obietnicę, że »dane będą bezpieczne»" – podsumowuje.

Źródło: DoRzeczy.pl / X / Spidersweb.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...